Piotr Wąsiński

Uważam, że to, że „Królowe życia” odniosły taki sukces to bez wątpienia jest bardzo duża jej zasługa. Natomiast tajemnicą sukcesu Dagmary jest to, że jej się nie wydaje, że jest królową, tylko ona nią jest. I to nie wtedy, kiedy my przyjeżdżamy do niej z kamerą, tylko na co dzień. (…)Bywa, że jest rozkapryszona, nastrojowa, nawet chimeryczna. Bywa, że jest do rany przyłóż, a bywa, że jest diabłem w ludzkiej skórze, któremu jak nastąpisz na odcisk, to ci przegryzie aortę